Twórca tekstu racjonalizuje publikacje naukową na indywidualne potrzeby

Wiele możemy przeczytać dziś publikacji, o których ich autorzy twierdzą, iż są to artykuły edukacyjne. Ukazują się one częstokroć w popularnych czasopismach, które posiadają dział edukacyjny. Pamiętać należy, że tego rodzaju artykuły częstokroć mają mało związku z edukacją. Żeby móc stwierdzić, że publikacja ma specyfikę edukacyjną, do utworzenia powinny być wykorzystane dane naukowe jak np. początki samolotu. Są to wszelakiego stylu opracowania, takie jak raporty z badań, czy też napisane w postaci życiorysu publikacje, które to znalazły się w czasopismach naukowych. Jeżeli artykuły edukacyjne bazują na tego rodzaju źródłach, jest to jakaś przesłanka ku temu, aby rzeczywiście uznać je za naukowe. Jednakże jest to tylko 1-szy warunek, który powinien być spełniony, aby za takie je przyjąć. Źródła bowiem, także te, które posiadają naprawdę dużo konkretnej zawartości jak zwalczanie szkodników roślin, powinny być znakomicie spożytkowane. Często bywa tak, że autor tekstu racjonalizuje artykuł edukacyjny na indywidualne potrzeby. Przeważnie formułuje on jakąś hipotezę, którą za wszelką cenę chce udowodnić. Takie nastawienie nie ma nic wspólnego z nauką. Jeśli chodzi o publikacje jak np. bolesław prus faraon są one całkowicie obiektywne, i nie chcą udowadniać żadnej koncepcji, ale ją badają.

Tags: , ,